Zrobił sobie “Dzień Dziecka” i ukradł sąsiadowi z posesji volkswagena. Staranował nim bramę i jeździł całą noc

64-latek z niewielkiej miejscowości na terenie gminy Pasłęk ukradł z terenu posesji sąsiada volkswagena passata. Mężczyzna jeździł nim całą noc. Bladym świtem odstawił auto. Tam już czekali na niego policjanci. Grozi mu kara do 10 lat więzienia.

Fot. Pixabay

Zdarzenia miało miejsce wczoraj (31 maja br. około godziny 21.00). W niewielkiej miejscowości na terenie gminy Pasłęk 64-letni mężczyzna urządził sobie rekonesans u sąsiada, którego nie było w domu. Na posesji stał volkswagen passat, a w stacyjce były kluczyki. Z tą pokusą 64-latek nie mógł sobie poradzić. Wsiadł za kierownicę i odpalił silnik. Dalej było już tylko gorzej. Jak na amerykańskim filmie staranował bramę i pojechał w siną dal. Zwiedzał samochodem pobliskie tereny. Dojechał nawet do Ornety. Wrócił pod dom pokrzywdzonego dzisiaj po godzinie 5 rano. Tam już czekali na niego policjanci. Mężczyzna został zatrzymany do wyjaśnienia. Nie był wcześniej karany. Ciąża na nim poważne zarzuty kradzieży z włamaniem. Przyznał się i złożył wyjaśnienia. Powiedział, że ukradł samochód, bo sam nie miał auta. Cała wycieczka zakończyła się w Dniu Dziecka. Jednak sprawą 64-latka nie zajmie się sąd rodzinny. Podejrzany odpowie przed sądem karnym. Grozi mu kara do 10 lat pozbawienia wolności.

Jakub Sawicki, Zespół Prasowy KMP Elbląg

Może Ci się również spodoba

Ta strona używa narzędzi zewnętrznych lub firm trzecich, które przechowują małe pliki (cookie) na twoim urządzeniu. Pliki cookie są zwykle używane w celu umożliwienia prawidłowego działania strony (ciasteczka techniczne), generowania raportów użytkowania nawigacji (pliki cookie dotyczące statystyk). Strona może bezpośrednio używać technicznych plików cookie, ale masz prawo wybrać, czy chcesz włączyć ciasteczka statystyczne i te, które nie są niezbędne do jej działania.  Cookie policy